Zmarł mgr Lech Borkowski 

Lech Borkowski

 

Pożegnanie Lecha

Ze smutkiem zawiadamiamy, że w ubiegłym tygodniu zmarł nasz Kolega mgr Lech Borkowski, wieloletni pracownik Zakładu Fizjologii. Instytut Sportu był jedynym miejscem Jego pracy, którą cenił i lubił. Zawsze z największym zaangażowaniem prowadził testy wysiłkowe, a zwłaszcza test Wingate, dopingując zawodników do pracy w swój jedyny i niepowtarzalny sposób, który teraz przejdzie do historii naszego Zakładu i wielu pokoleń sportowców. Wprawdzie jako biolog specjalizował się w fizjologii wysiłku, ale był przede wszystkim znakomitym przyrodnikiem. Uczył nas rozpoznawać rośliny, ptaki i wszelkie inne żyjątka korzystając z każdej okazji, czy to przez okno laboratorium czy podczas badań wysiłkowych w terenie. Na nasze najtrudniejsze przyrodnicze pytania zawsze znał odpowiedź. Całkiem niedawno, w marcu, na zdjęciu przedstawiającym gąsienice maszerujące jedna za drugą, szczepione w 2 metrowym sznureczku, rozpoznał natychmiast Korowódkę dębówkę i objaśnił przystępnie jej zwyczaje. Jedna z ostatnich zachęt do poznawania przyrody brzmiała tak „obejrzyjcie sobie film i poczytajcie o skorupiaku nazwie Rawka błazen. Jeśli na Ziemi są już kosmici, to ona jest czymś takim”. Ponieważ był człowiekiem renesansu znał także zasady polskiej interpunkcji i gramatyki, korzystaliśmy więc często z Jego pomocy przy pisaniu wszelkich prac. Kochał muzykę, kochał też oczywiście sport. Sam jednak stronił od najmniejszej nawet aktywności fizycznej. Był w tym konsekwentny, jak Churchill!

Żegnamy Lecha ze smutkiem, nie zapomnimy Jego życzliwości, którą nas obdarzał. Będzie żył w naszej wdzięcznej pamięci razem z wierszami, które pisał dla nas na specjalne okoliczności.

Przyjaciele, Koleżanki i Koledzy